Trening z namiotem bezcieniowym

Od bardzo dawna nic nie pojawiało się na tej stronie. Ostatnio słyszałem kilka wyrzutów moralnych, że olałem temat. Okej, pomogło. Postaram się coś ciekawego czasem tutaj podrzucić 🙂 Zacznę od tematu, w który wkręciłem się ostatnio po razu drugi.

Dawno temu pokazywałem Wam stół bezcieniowy, który zrobiliśmy z Marcinem. Powróciłem do tej fotografii, ale niestety stołu do Rzeszowa nie przewiozę – zrobiłem więc ministudio z namiotu bezcieniowego i Nikonowskich lamp zewnętrznych. Pierwsze zdjęcie z dzisiejszych testów + zdjęcie stanowiska poniżej 🙂

1. Tak, wiem, że lampy stoją dosyć daleko od namiotu. Na chwile obecną to jedyna opcja jaka wpadła mi do głowy na większe rozproszenie światła, bez inwestowania w softboxy itp.

2. „Profesjonalna żarówka” oświetleniowa na namiocie służy do dokładnego złapania ostrości, w przyszłości gdzieś ją ładnie zamocuje 🙂

 

Obiektyw zrobiony w namiocie bezcieniowym

Sigma 70-200 f/2.8 ma białym tle

 

I sam namiot w domowych warunkach 

Domowe studio bezcieniowe

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.